środa, 13 lutego 2013

Tymczasowa zmiana tematu- czyli j***ć interpunkcje!

Kiedyś pisałam blog jeźdźiecki i wszystkie moje wpisy poprawiała przyjaciółka, głównie wstawiając polskie litery których ja nie używałam będąc w Irlandii.
Teraz, po moim pierwszym poście dotyczącym mojej wyprawy dostałam regularną zjebke od mojej siostry za brak przecinków i zbyt długie zdania...
A więc UWAGA ! Podaje oficjalny komunikat :
Piszę co myślę, a myślę długimi zdaniami,  bez przecinków i bez zachowania niektórych zasad które w jakiś dziwny sposób nie dotarły do mnie podczas mojej edukacji, lub zamyły sie podczas mojego pobytu za granicą. Jestem również znana z tego że niektóre słowa jestem w stanie obdarować Wielką literą pomimo że są w środku zdania, i nie zamierzam przestać. Podobno składnia zdań które tworzę również pozostawia wiele do życzenia, oraz że niby stawiam akcent na złą sylabę ( tego na szczęście nie usłyszycie).
Przy okazji Pozdrawiam Wszystkich którzy mają problemy ze słuchem i dostawiają mi "m" na końcu każdego mojego "CHCĘ" ... A "Chcę" to bardzo ważne i mocne słowo, którym człowiek wykazuje swoją wolę i determinację do tego co chce uczynić...A więc jak już człowiek się namyśli, zadecyduje i wybierze co chce w życiu zrobić to naprawdę dajcie mu spokój i niech sobie robi(mówi) jak kce :D

Powyższe jakby tu nazwać ...błędy... zniechęcają i nie inspirują do dalszego pisania.
A pisać mam potrzebę więc mam to gdzieś, wisi mi to, bon voyage, excuse-moi....

Jeśli komuś się nie podoba lub nie jest w stanie czytać to - Nie Musi!
Tym co kcą - proponuje zaakceptowanie tego stylu, który może z czasem stanie sie moim znakiem rozpoznawczym.
A tym co mnie znają - No kaman! przecież to Ja! Zawsze tak myślę , mówię a więc i piszę!

No to sobie ulżyłam :)...dałam sobie prawo do popełniania błędów...czuję się o wiele lepiej :)
I pisanie kolejnych postów nie będzie przebiegało w niekomfortowej atmosferze i nie będzie niosło poczucia winy :)




1 komentarz: